Trudna sztuka
Ciąża jest trudna, poród jeszcze gorszy, ale prawdziwym wyzwaniem jest samo macierzyństwo. Gdy już nowy człowieczek przychodzi na świat, jest taki bezradny i bezbronny. Wtuli się w ramiona matki i nie wie co się dokoła niego dzieje. Przez pierwsze miesiące musimy się nauczyć rozpoznawać potrzeby dziecka, które nie mówi i tylko płaczem lub śmiechem się z nami komunikuje. Wydaje się, że łatwiej jest, gdy maluch podrośnie, ale to tylko pozory. Większe dzieci oznaczają większe kłopoty - jak mówi przysłowie. Maluch je, pije i śpi, natomiast większy szkrab potrzebuje dużo więcej uwagi. Problemy nie kończą się właściwie nigdy. Nastolatki przechodzą burzliwy okres pokwitania i dojrzewania i wtedy także musimy się zmierzyć z dużą ilością mniejszych i większych problemów. Macierzyństwo to naprawdę bardzo trudna sztuka i każdy rodzic popełnia błędy, ważne, żeby na tych błędach się uczyć i mieć trochę wyrozumiałości i zdrowego rozsądku, a wtedy na pewno dobrze wychowamy nasze dzieci.
Często bywa tak, że ojcowie nie biorą tak aktywnego udziału w wychowaniu dzieci, jak matki. Wynika to ze stereotypowego modelu rodziny. Kiedyś mężczyzna pracował na polu, a kobieta siedziała w domu i zajmowała się dziećmi. Dochodziło do tak drastycznych sytuacji, jak np. Taka, że ojcowie nawet nie wiedzieli które to ich dzieci, a z imionami już całkiem był problem. Dzisiaj aż tak drastycznych sytuacji chyba nie ma, ale nie da się ukryć, że w wielu rodzinach ojcowie nie angażują się w wychowanie dzieci tak bardzo, jak mamy. Należy to oczywiście zmienić. Kobieta nie może poświęcać 24 godzin na dobę dla dziecka, potrzebuje tez czasu dla siebie, trzeba więc i męża zaangażować w zajmowanie się dzieckiem. Czasami rozmowa niewiele daje, więc trzeba mężowi pokazać co i jak ma robić, a wtedy na pewno zrozumie. Pamiętajmy, że w małżeństwie najważniejsze jest partnerstwo i wzajemny szacunek
Nadgorliwi teściowie czy rodzice to problem wielu rodzin. Jesteście już małżeństwem, pojawiło się dziecko, ale nadal nie możecie czuć się swobodnie przez to, że jedni albo drudzy rodzice was nękają. Niestety, w takiej sytuacji niezbędna jest szczerość. Trzeba jak najszybciej powiedzieć dziadkom, że nie chcecie, by sytuacja tak wyglądała. W innym razie, już nigdy się od nich nie uwolnicie. Wiadomo, że wszystkie decyzje dotyczące dzieci, powinniście podejmować wy, a nie dziadkowie, którzy niekoniecznie mogą mieć rację.