Oszczędności i inwestycje Wydaje się, że powracający wielką fala analfabetyzm to problem ludzi młodych, ale niestety nie jest to takie proste. Okazuje się bowiem, że problem dotyczy także ludzi starszych. Gdy przyjrzymy się ludziom mieszkających w miastach, okaże się, że większość z nich przybyła tu ze wsi, pod przymusem zasiedlania nowych ziem. Zjawisko takie miało miejsce szczególnie na pomorzu zachodnim, gdy otrzymaliśmy te terytoria po Niemcach. Ludność wiejska zasiedliła miasta, zmieniła swoje nawyki i pracę, ale nie zmieniła języka i zwyczajów. Dla tych ludzi książki, literatura i inne elementy humanistyki wcale nie były ważne. Okazało się bowiem, że o wiele bardziej liczyła się siła fizyczna i umiejętności czysto praktyczne. Wystarczy nawet dzisiaj posłuchać takich ludzi, a szybko wyłapiemy jak bardzo niepoprawnie mówią, jak nie potrafią przekazać swoich myśli. Nie potrafią także pisać, co niestety dzisiaj utrudnia komunikację.

Najwyższy czas, żeby zacząć walkę z naszym dzisiejszym największym wrogiem. Jest nim oczywiście powracający analfabetyzm. Niestety sama szkoła i nauczyciele poloniści nie są w stanie zdziałać cudów, gdy dzieci i młodzież są tak bardzo zniechęceni do wszystkiego, co z edukacją jest związane. Dlatego największa odpowiedzialność za zmianę tego stanu leży po stronie rodziców. Powinniśmy już od początku, gdy tylko dziecko pojawia się w naszym życiu, dać mu dobry przykład i nauczyć szacunku do słowa i nauk humanistycznych. Pokażmy także, że czytanie książek to świetna zabawa, rozrywka, a także nauka życiowa. Jeśli rodzice włączą się w tę akcje całym swoim sercem i dołożą wszelkich starań, by wyplenić analfabetyzm wśród młodych ludzi i dzieci, to możemy liczyć na sukces. Jeśli jednak rodzice zostawią swoje dzieci i nie będą się nimi interesować, bo szkoda im czasu i wysiłku, to niestety analfabetyzm dosięgnie nas wszystkich.

Młode matki jest to ogromny problem ostatnich lat, zwłaszcza, że dotyka tak wielu kobiet. W Polsce coraz więcej jest matek, które nie są jeszcze pełnoletnie. Problem zaczyna się, kiedy dziewczyna rodzi dziecko a ma zaledwie dajmy na to czternaste lat wtedy sam jest dzieckiem i jej sytuacja prawna się komplikuje. Osoba taka nie może sama decydować o sobie wiec, jeśli jej rodziców nie stać jest na utrzymanie takiego dziecka to po prostu trafia ono do rodziny zastępczej. Jest to jeden z czarnych scenariuszy, jakie pisze dziecku życie. Jeśli natomiast matka jest już pełnoletnią to i tak często bywa tak, że nie jest gotowa na tego typu sytuację, ponieważ sama jest jeszcze dzieckiem i nie potrafi odnaleźć się w roli matki. Dochodzi wtedy do szeregu zaniedbań, jakich tak matka się dopuszcza. Ważne w takiej sytuacji jest przede wszystkim wsparcie ze strony rodziców, ponieważ to oni muszą młodą matkę wspierać tylko tak małe dziecko ma szanse na normalne dzieciństwo a nie dom dziecka. Jeśli dziewczyna jest pozostawiona sam sobie może wtedy zdecydować się nawet na aborcję.