Od narodzin do małżeństwa

Już samo imię wywołuje uczucie tajemniczości, pokus i intryg, kusicielki, zdecydowanej opętać ludzi swą erotyczną mocą. Za życia otaczał ją nimb tajemniczości, a po jej egzekucji pojawiła się legenda. Różnice między prawdą a fikcją stanowią integralny element postaci Maty Hari.

Ludzie i społeczeństwa Naprawdę nazywała się inaczej, a urodziła się w 1876 r. w Holandii. Jej ojciec był posiadaczem butiku. Pod opieką ojca Margarita wyrośla na inteligentną dziewczynę z bogatą wyobraźnią. Była świetną uczennicą, a ojciec zapewniał jej wszystko, co najlepsze, do momentu, kiedy zbankrutował, a bezpieczne i spokojne życie dziewczyny dobiegło końca. Majątek wyprzedano, rodzina się rozpadła, a kochający ojciec zniknął. Kiedy zmarła jej matka, dziewczyna została sama, mając 13 lat. W latach dziewięćdziesiątych taka młoda dziewczyna potrzebowała bogatego męża, albo jakiegoś zawodu. Mając 17 lat w szkole dla przedszkolanek, szukała bezpieczeństwa w ramionach dyrektora, kiedy wybuchł skandal, została usunięta. Zaczęła szukać męża, odpowiadając na zamieszczone w prasie ogłoszenie matrymonialne. Ślub wzięli w lipcu 1995 r. 4 miesiące po narodzinach syna, mąż został przeniesiony na Jawę, gdzie udał się wraz z rodziną.



W szponach małżeństwa

Było to skrajne przeciwieństwo sztywnej, protestanckiej Holandii. Miejsce to wydało jej się idealne do ucieczki przed brutalnym małżeństwem. Agresja je męża Rośla; była przeklinana publicznie i bita. 16 miesięcy po narodzinach syna, urodziła córkę. Rodzina przeniosła się na Sumatrę.

Religia i wiara Tęskniła do Jawy i jednocześnie realizowała się w macierzyństwie. Małżeństwo okazało się niewypałem, mąż był agresywnym alkoholikiem. Do koszmaru małżeństwa doszedł jeszcze jeden: dzieci zachorowały, najprawdopodobniej otrute przez wrogów. Zanim lekarz przyjechał, syn zmarł, a córka była w agonii, ale przeżyła. Śmierć syna była jedną z największych tragedii w jej życiu. Zachorowała na tyfus, a walcząc o życie, myślała o ucieczce od koszmaru małżeństwa. Po jakimś czasie rodzina powróciła na Jawę. Tam nauczyła się języka malajskiego, ulęgła fascynacji rytuałami, religią i tańcami. To wtedy narodziło się jej drugie nazwisko: Mata Hari. W 1902 r. z chęcią opuściła Indonezję, a po powrocie do Holandii natychmiast złożyła pozew o rozwód. Krok taki był wtedy nie do pomyślenia. Rozwiodła się z mężem, ale strąciła córkę. Sąd powierzył opiekę ojcu, a matka nie ujrzała jej już nigdy.