Dobry steres
Nie każdy stres ma działanie negatywne.Właściwie nie możemy obiektywnie podzielić stresu na "dobry" lub "zły". Każdy z nas w inny sposób odbiera bodźce. Różnimy się także odpornością organizmu na pewne czynniki zewnętrzne. Pewnym jest natomiast, że nie bez niego nie potrafilibyśmy prawidłowo funkcjonować - jest on nieodłączną częścią naszego życia. Problemy pojawiają się dopiero wtedy, gdy trwa zbyt długo. Jednak to właśnie stres powoduje, że budzi się w nas instynkt samozachowawczy. Wszystkie przemiany w organizmie, które wiążą się z reakcją na stres, sprawiają, że niekiedy jesteśmy zdolni do olbrzymiego wysiłku, często nawet ponad nasze siły. Jesteśmy odważniejsi, bardziej zmobilizowani, a nasz umysł pracuje na zwiększonych obrotach - dzięki temu potrafimy stawić czoło wielu niezwykle trudnym sytuacjom. A i dawka adrenaliny sprawia niekiedy, że życie staje się ciekawsze - dlatego chociażby decydujemy się na skok na bungee lub przejażdżkę kolejką w wesołym miasteczku. Istnieją także ludzie, którzy nie potrafią żyć bez porządnej codziennej dawki stresu - kaskaderzy, wielbiciele ekstremalnych sportów czy nawet maklerzy giełdowi. Stresu nigdy nie unikniemy.
Stresujące sytuacje mogą trafić się wszędzie i o każdej porze. Nie dla wszystkich jednak jest to zła sytuacja. Są ludzie, dla których stres jest prawdziwym błogosławieństwem. Często mając dużo do zrobienia, mając mnóstwo zajęć i problemów, nie wiemy, od czego zacząć. Odkładamy z godziny na godzinę, z dnia na dzień moment rozpoczęcia borykania się z trudnościami. Są jednak tacy ludzie, których stres mobilizuje. Odrobina stresu motywuje ich do działania. W momencie, gdy zbliża się jakiś ważny moment, zbliżają się ważne terminy, stres sprawia, że natychmiast powracają siły, pomysły i chęci do działania. Oczywiście dzięki takiemu stresowi, który tylko w małym stopniu na nas oddziałuje, możemy szybciej, aktywniej, a przede wszystkim efektywniej pracować, funkcjonować. Stres może więc być korzystny i potrzebny. Stres nie może jednak zawładnąć naszym życiem i je zdominować, gdyż wtedy na pewno nie byłoby to dobra sytuacją.
Uśmiercić można nie tylko ciało, ale także duszę. Tadeusz Różewicz przedstawia Kolumba, który przeżył. A właściwie przeżyło jego ciało, psychika zaś została porażona wojną. Świat wartości, które wyznawał tytułowy Ocalony, rozpadł się pod wpływem wojennych przeżyć, zastąpił go chaos.