Brak pracy
Bezrobocie w Polsce spowodowało masowe wyjazdy w poszukiwaniu pracy za granicę. Niegdyś nasze zainteresowania zarobkowe kierowały się w stronę Niemiec, dziś wyjeżdża się na Wyspy Brytyjskie i do Irlandii. Praca legalna, dobrze płatna po przeliczeniu na złotówki. Dla wielu załamanych bezrobotnych w Polsce otworzyły się drzwi do lepszego świata. Co z tego, że czujemy się tam obco, jak mamy za co żyć, możemy odłożyć i czujemy się szczęśliwsi. To nie jest tak, że tylko w Polsce jest bezrobocie, bo w Wielkiej Brytanii tez jest, ale raczej nie z braku miejsc pracy, tylko z niechęci jej podejmowania. Anglicy nie chcą pracować za najniższa krajową, dlatego wolą zasiłek, niż ciężką, fizyczną pracę. Za granicą bezrobocie wcale nie musi oznaczać końca świata, jeśli dba o nas nasze państwo. Jeśli jesteśmy pozostawieni sami sobie, lepiej przemyśleć decyzję o emigracji, bo tylko to czasami jest ratunkiem przed niegodnym życiem. Bezrobocie w Polsce wcale nie spada, socjologowie nie panikowaliby jeszcze, ale każdy widzi gołym okiem, co się w jego otoczeniu dzieje. Czasy są niepewne, praca raz jest, raz nie ma, a bezrobocie stale rośnie.
Analizując wyniki badań opinii publicznej o odczuciach Polaków na temat aktualnej sytuacji w kraju można sądzić, że bezrobocie będzie rosło. Codziennie w telewizji słyszy się, że burzone są zakłady pracy, ze ważniejsza jest nowa linia metra, że poważnie zaczynamy się martwić, czy i nas nie dotknie bezrobocie. Kiedyś łatwiej było ocenić, w jakich zawodach będzie praca za parę lat. Dziś nie można ocenić co będzie na rynku pracy za miesiąc. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, czy w jego zawodzie będzie praca, czy zostanie bezrobotny. To globalny, wielki problem w naszym kraju, o którym wszyscy wiedzą, ale głośno nie mówią. Gdyby nie okłamywano nas, może już dawno moglibyśmy ocenić w jakiej sytuacji jesteśmy, ale w państwie wszechpanującego kłamstwa nic nie jest pewne. Bezrobocie największe jest na Dolnym Śląsku, gdzie przed laty było wiele ośrodków przemysłowych dającym ludziom pracę. W niektórych zakładach pracują całe rodziny, zamknięcie go powoduje wielkie dla nich straty i długie bezrobocie. Młodzi ludzie nie chcą zostawać w kraju bez perspektyw, boją się, że nie znajdą pracy, choć będą mięli zawód. Optymiści uważają, że najgorszy kryzys już minął i tera będzie już tylko lepiej. Według nich w najgorszym stopniu bezrobocie utrzyma się na tym samym poziomie, ale liczą, ze będzie stopniowo spadać. Wielu z nas jednak nie potrafi być optymistami w obliczu bezrobocia.